wtorek, 15 stycznia 2013

Miłosz ci wszystko wybaczy


bo nie tylko skokami człowiek żyje

Gdy na jednej szali ekstremistów można znaleźć skoczków naznaczonych pędem wyłącznie ku skokom to na drugim ramieniu wagi siedzi Miłosz. Owszem skoku nie odmówi ale najpierw musi wygrzać słońcem zawilgłe w Irlandii kości.

W 2012 Ula musiała przygotować kalendarz turnusów w naszym domu wypoczynkowym do początku 2014 bo o urlopie doświadczony człowiek myśli już zawczasu.
Miłosza spotkałem po raz pierwszy w Szczecinie, gdzie popełnił swój skok tandemowy z dzielnego samolotu An-2.

Po tym impulsie nadszedł kurs AFF.

Nie będę podawał od ilu lat Miłosz jeździ z nami do Hiszpanii, napiszę tylko, że od ponad roku przyjeżdża do nas do Hiszpanii i już w tym krótkim okresie dzierży pomarańczę tego kto jest u nas najczęściej.

Jako że zaliczył szkolenie na coach'a USPA u najbardziej, chyba wymagającego egzaminatora, jakim jest Marcus Laser ma wystarczającą wiedzę i umiejętności aby pomagać kolejnym pokoleniom studentów AFF.
Pomoc świadczy najczęściej na powierzchniach silnie nasłonecznionych. Zresztą ten właśnie pęd ku Słońcu stał się przyczynkiem do objęcia honorowej funkcji prezesa klubu salamander.

Nie stroni od basenów, w tym basenu Morza Śródziemnego. Ocean też nie jest mu straszny niezależnie od warunków pogodowych.
Prowincja Jerez może się poszczycić swoim wiernym fanem, który z zamiłowaniem degustuje najznamienitsze produkty ichniejszych winiarni i destylarni.

Jeśli akumulatory słońcem naładowane,
no to bęc
Pojawienie się Miłosza na pokładzie oznacza przypływ spokoju mistrza Zen. 
Nigdzie nie trzeba się spieszyć, nic nie TRZEBA robić, MOŻNA za to wiele.
Śmiało mogę każdemu życzyć (co nie jest trudne do zrealizowania) aby na swoim turnusie miał przyjemność przebywać (i poskakać – patrz warunki skoków wyżej) z naszym irlandzkim ambasadorem.
Można też nauczyć się od niego praktycznej formy umiarkowanego hedonizmu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz